O interesach Rosji świadczyć ma przede wszystkim fakt, że Edwardowi Snowdenowi przyznała ona roczny azyl. 

Amerykański gość może liczyć na gościnność rosyjskiego prezydenta (...) tylko tak długo, jak długo będzie w stanie płacić za tolerowanie go przez Rosjan. Cena ustalana jest z pewnością nie w rublach czy dolarach, lecz w plikach, które mogą być dla Rosji przydatne" - wyjaśnia przy tym "Die Welt".

Ale w interesie Rosji miało leżeć także upublicznieni informacji o podsłuchiwaniu przez USA kanclerz Niemiec. Powód?

Rosja od dawna chce wbić klin w transatlantycki sojusz i zwiększyć w ten sposób swoje polityczne znaczenie, utracone w wyniku rozpadu bloku wschodniego. Afera podsłuchowa jest zręczną inscenizacją Kremla - można także przeczytać w niemieckim tygodniku.