Czym zajmuje się Janusz Korwin-Mikke podczas obrad europarlamentu? Brytyjski deputowany przyłapał go na układaniu pasjansa. Polski eurosceptyk nie widzi w tym nic zdrożnego. Oto, jak się tłumaczy.
Posiedzenie europarlamentu dotyczyło zagrożeń w cyberprzestrzeni. Jak jednak twierdzi Richard Corbett, polski eurodeputowany był bardziej zajęty tym, co działo się na ekranie jego laptopa, niż przemówieniem.
Kol.Ryszardowi Czarneckiemu wyjaśniam: pasjans mi wyszedł. Za to mowa p.Ban Ki-Moona to był jeden polit-poprawny bełkot
— Janusz.Korwin.Mikke (@JkmMikke) maj 27, 2015
Jak tłumaczy się Janusz Korwin-Mikke? Polityk twierdzi na swoim profilu na Facebooku, że całe przemówienie to , on ma podzielną uwagę, a do tego to nie pierwszy raz, gdy gra podczas obrad. Później na Twitterze napisał, że .
Polish far-right MEP @korwinmikke setting the standard for #eurosceptic contribution to EP debate pic.twitter.com/rIke4yagUr
— Richard Corbett (@RCorbettMEP) maj 27, 2015
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane