Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Morderca prostytutek umrze za kratami

2008-02-21 | Ostatnia aktualizacja: 18:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Sędzia Justice Gross nie miał wątpliwości. Zamordowanie pięciu młodych kobiet zasługuje tylko na jedną możliwą w brytyjskim prawie karę. Steve Wright, znany jako zabójca z Ipswich, spędzi w więzieniu resztę życia. Bez prawa do przedterminowego zwolnienia. "Po refleksji jestem przekonany, że musi w więzieniu spędzić całe życie" - tłumaczył ponurym głosem sędzia.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie wiemy, dlaczego zabijał, ale dowody jasno wskazywały na jego winę" - mówi brytyjskiemu "The Sun" prokurator Robert Sadd. Wiarę jago słowom dali przysięgli, którym wystarczyło ledwie kilka godzin, by uznać, że wszystkie przedstawione przez prokuraturę dowody świadczą na niekorzyść Wrighta. Dlatego jednogłośnie uznali go za winnego. A sędzia skazał go na dożywocie.

Wright nawet nie przejął się wyrokiem. Ubrany w ciemny garnitur, po ogłoszeniu orzeczenia, usiadł beznamiętnie, jakby nie wywarło na nim wrażenia, że resztę życia spędzi w więzieniu.

To jednak nie koniec śledztwa. Brytyjscy prokuratorzy i policjanci zapowiadają, że zajmą się wszystkimi starymi, nierozwiązanymi sprawami morderstw kobiet w okolicy Ipswich. Chcą sprawdzić, czy Wright nie zabijał już wcześniej.

Zabójstwa kobiet wstrząsnęły Brytyjczykami. Mieszkanki Ipswich nie wychodziły po ciemku z domów. Policja szukała zbrodniarza, który przez kilka tygodni mordował kobiety. Wreszcie detektywi zatrzymali 49-letniego Wrighta - tropem były kawałki dywanika z samochodu mordercy, które znaleźli przy zwłokach jednej z ofiar. Zabójca przyznał się do winy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«