"Trwają intensywne przygotowania do startu satelity telekomunikacyjnego Kwangmyongsong 2 z bazy Hwadae na północnym wschodzie kraju" - głosi komunikat północnokoreańskiej agencji prasowej KCNA. "Jeśli umieszczenie satelity na orbicie się powiedzie, nasz program kosmiczny zrobi ogromny krok naprzód i przybliży nas do osiągnięcia pozycji silnego ekonomicznie kraju" - podkreślono.

>>>Kim Dzong Il może zaatakować USA

To oświadczenie wcale jednak nie uspokoiło Zachodu. Wczoraj pojawiły się bowiem doniesienia, że Phenian przygotowuje się do testu rakiety dalekiego zasięgu Taepodong-2. Rakieta, której pierwszy, nieudany test przeprowadzono w 2006 roku, mogłaby przelecieć dystans 6,7 tys. km i uderzyć w Hawaje i Alaskę.

Pierwszy nieudany test zakończył się po minucie, kiedy rakieta eksplodowała w powietrzu. Przeprowadzono go właśnie w bazie Hwadae, z której teraz ma zostać wyniesiony satelita. W dodatku, kiedy w 1998 roku testowano rakietę Taepodong-1, oficjalnie mówiono o wystrzeleniu satelity.