Dziennik Gazeta Prawana logo

Za rok możemy mieć nową wojnę z Izraelem

11 maja 2009, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wszystkie oczy są skierowane na Waszyngton" - mówi król Jordanii Abdullah II. Według niego Barack Obama ma szansę na zaprowadzenie trwałego pokoju między Izraelem a całym światem islamu. Jeśli jednak rozmowy utkną, przez opór Tel Awiwu lub słabość Ameryki, za rok na Bliskim Wschodzie znów wybuchnie wojna.

Ostrzeżenie króla Jordanii przychodzi zaledwie tydzień przed . Ta wizyta będzie kluczowym momentem dla Bliskiego Wschodu. ". Jeśli nie otrzymamy stamtąd jasnych sygnałów i wytycznych, pozostanie uczucie, że to tylko kolejny amerykański rząd, który nas zawiedzie" - powiedział brytyjskiemu "The Times".

>>>Hamas chce 10 lat rozejmu z Izraelem

Jordański monarcha podkreślił przy tym, że jeśli negocjacje się załamią, to . Jego konsekwencje będą wykraczały daleko poza Bliski Wschód.

Dlatego bardzo niepokojąco wyglądają wypowiedzi nowego prawicowego rządu Izraela. Zarówno - izraelskiego i niepodległej Palestyny. Ale prawicowy charakter tego gabinetu ma też swoje plusy. Pokój przyniesiony przez prawicę ma znacznie większe szanse na utrzymanie niż gdyby ogłosiła go lewica.

Dlatego Abdullah II wierzy w sukces, przede wszystkim ze względu na potencjał Obamy. Liczy zarówno na jego . Sam także zamierza wziąć się ostro do pracy. Już dziś jedzie do , by skłonić do wznowienia rozmów z Izraelem. Niedługo w Ammanie spodziewany jest też Netanjahu.

>>>Obama o krok bliżej Damaszku

Jakie perspektywy stoją teraz przed Bliskim Wschodem? Jeśli wszystkie strony wykażą determinację, możliwy jest . A to oznacza pokój z Izraelem uznany przez wszystkie kraje .

Porozumienie miałoby być oparte na dwóch niepodległych państwach. Przy wyznaczeniu granic Izraela podstawą byłby stan z 1967 roku, a więc przed zajęciem syryjskich Wzgórz Golan. Izraelczycy uzyskaliby możliwość podróży do wszystkich krajów muzułmańskich, a w krotkiej perspektywie nawiązano by stosunki dyplomatyczne. Dwie najbardziej drażliwe kwestie: .

>>>Arabowie pozytywnie o Obamie

Ale kluczową kwestią jest determinacja Obamy dla osiągnięcia pokoju na Bliskim Wschodzie. "Potrzeba będzie wielu rozmów i spotkań" - mówi Abdullah II. "Ale " - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj