Sztab Andrzeja Dudy oskarża przeciwników o niegodziwość a sam kandydat listownie prosi o poparcie rolników i górników. Według szefowej sztabu władza sięga po wszelkie metody by utrzymać się na stołkach. Europoseł Janusz Wojciechowski zapewnił, że przedmiotem szczególnej troski kandydata PiS są sprawy polskiej wsi. Na konferencji w siedzibie partii europoseł powtórzył zarzuty wobec prezydenta, które wygłosił podczas wczorajszej konwencji Andrzeja Dudy w Warszawie.

Poseł ze Śląska Grzegorz Tobiszowski powiedział, że Bronisław Komorowski nie zrobił nic by zadbać o przemysł i przeciwdziałać dekarbonizacji. Zarzucił też prezydentowi, że nie spotkał się z protestującymi górnikami.

W liście do rolników i mieszkańców wsi Andrzej Duda składa przyrzeczenie, że jako przyszły prezydent będzie przywiązywał najwyższą wagę do spraw wsi i troski o jej mieszkańców. Jako szczególnie ważne wymienił trzy sprawy: ochronę polskiej ziemi przed wykupem przez cudzoziemców i kapitał spekulacyjny, wyrównanie dopłat bezpośrednich dla rolników oraz ochronę rolników przed nadużyciami ze strony wielkich sieci i pośredników handlowych. Polska wieś przez pięć lat nie miała prezydenta - napisał Andrzej Duda i zarzucił prezydentowi udawaną troskę o sprawy wsi - tuż przed wyborami.

W liście do mieszkańców Śląska Andrzej Duda powołuje się na ujawnione przez media podsłuchy rozmowy byłej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej na temat tego, że Ministerstwo Gospodarki przez siedem lat nie zajmowało się górnictwem i nagle pierdyknęło. Według Andrzeja Dudy, cytowane przez niego zdanie to cała prawda o tym, czym dla obecnej władzy, Platformy i prezydenta Komorowskiego jest Śląsk. List do górników kończy prośba o ich głosy oraz zapewnienie kandydata, że jest człowiekiem honoru i zawsze dotrzymuje słowa.

ZOBACZ TAKŻE: Starcie aktorów u Olejnik. Zelnik do Poniedziałka: Jacek, nie lękaj się>>>