Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Ksiądz o Walentynowicz: Rewolucjonistka

2010-04-18 | Ostatnia aktualizacja: 22:10 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ksiądz o Walentynowicz: Rewolucjonistka

Ksiądz o Walentynowicz: Rewolucjonistka / Polska Agencja Prasowa

"Wojowniczka o wolną Polskę, legendarna suwnicowa Stoczni Gdańskiej, rewolucjonistka" - tak o Annie Walentynowicz, jednej z ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu, mówił podczas mszy w kościele św. Brygidy w Gdańsku proboszcz Ludwik Kowalski.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie przybyliście tu tylko po ludzkie pocieszenie, ale przybyliście aby oddać hołd świętej pamięci Annie. Jeszcze nie tak dawno była pośród nas; myślała, co będzie robić w przyszłości; miała plany i tak nagle w mgnieniu oka, jak pozostali, odeszła" - powiedział proboszcz Kowalski.

We mszy za duszę Walentynowicz uczestniczyło ok. 200 osób, w tym rodzina, znajomi, działacze "Solidarności" m.in. jeden z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Jerzy Borowczak.

Ks. Kowalski przypomniał, że kościół św. Brygidy był dla Walentynowicz bardzo ważny. "To miejsce było jej bliskie, siadywała w jednej z tych ławek, a czasem w prezbiterium, by zabrać głos" - dodał.

Proboszcz parafii św. Brygidy podkreślił, że Walentynowicz, oprócz zasług dla Solidarności była też wspaniałą matką i babcią. Duchowny wspomniał w tym miejscu jej 58-letniego syna Janusza oraz wnuki 27-letnią Katarzynę oraz 32-letniego Piotra.

Po mszy osobiste wspomnienie o Walentynowicz wygłosił działacz "S" Zenon Kwoka, w czasie historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej asystent Lecha Wałęsy. "Kiedy byłem u niej ostatni raz z córką z ankietą o ruchu społecznym Solidarność powiedziała: +pisz, ja tracę już czucie w palcach+. Pamiętam też, jak w 2006 r. miała dostać Order Orła Białego i początkowo nie chciała go przyjąć, dopiero wtedy, gdy sam Lech Kaczyński do niej zadzwonił zgodziła się. Jak mi potem tłumaczyła: +mojemu prezydentowi nie mogłam odmówić+" - powiedział Kwoka.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl