Kupił tanie wina i został milionerem
Nie wiadomo, czy szczęśliwiec w ogóle chciał zagrać w lotka. Wszedł do sklepu i poprosił o dwa wina podłej jakości. Sklepowa podała mu towar i wydała dwa złote reszty. "To poproszę jedno losowanie Dużego Lotka" - powiedział zdezorientowany klient. I wygrał. Ponad pięć milionów złotych.
- Polski jabol równie dobry jak bordeaux
- Pyszne wina domowej roboty zaleją sklepy
- Kara za kwaśne wina
- Co 10 Polka ma zadatki na... alkoholiczkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna nie miał swoich typów. Zagrał na chybił trafił. Program przyporządkował mu liczby: 22, 27, 28, 30, 35 i 41. Amator taniego wina miał mnóstwo szczęścia. Takie były wyniki losowania 1 marca. Nagroda była niebagatelna - 5 mln 396 tys. 539 złotych!
Tylko gotówka
Pani Lidiana, sklepowa z krakowskiego sklepu Merkury, która sprzedała szczęśliwy los, o wygranej dowiedziała się już następnego dnia rano. Jak? Mężczyzna przyszedł do niej ze szczęśliwym kuponem i zażądał wygranej. Co ciekawe, zastrzegł, że nie przyjmie pieniędzy na żadne konto. Chciał wypłaty w gotówce. Sprzedawczyni skierowała go do krakowskiego oddziału Totalizatora Sportowego.
Ile wina kupi gracz?
"Gazeta Krakowska", która opisała szczęście anonimowego gracza, podaje, że może on teraz kupić "cztery 84-metrowe apartamenty na krakowskim Starym Mieście (po 1 mln 390 tys. zł każdy). (...) A jeśli zapragnie uraczyć się piwem, wystarczy mu na milion 798 tys. puszek okocimia”.
A gdyby chciał kupić tanie wina? Wystarczy mu pieniędzy na milion 541 tys. butelek. Zakładając, że z kolegami będzie pił nawet po 20 win dziennie, daje to 211 lat picia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!