Stracił syna, pójdzie do więzienia?
Pięć lat więzienia grozi 30-latkowi, który pozwolił jeździć na swym niesprawnym quadzie 11-letniemu chłopcu. Pojazd przewrócił się, a w wypadku zginął czterolatek - syn właściciela quada.
- Wjechała quadem do baru. Są ranni
- Pijani quadowcy rozjeżdżają Mazury
- Dzieci jechały quadem, trzylatek nie żyje
- Komunia wystawna jak wesele
- Skąd wziął się jeep?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratorzy twierdzą, że to właśnie ojciec jest odpowiedzialny za tragedię. Chcą go dodatkowo ukarać - mężczyzna może trafić do więzienia na pięć lat.
Akt oskarżenia przeciwko ojcu czterolatka i jednocześnie właścicielowi quada trafił właśnie do sądu. Tragedia rozegrała się w sierpniu w okolicach miejscowości Przełazy w Lubuskiem. 30-latek pozwolił znajomemu 11-latkowi pojeździć quadem.
Mężczyzna poprosił też, by chłopak przewiózł jego czteroletniego syna. Pojazd przewrócił się, przygniatając młodszego z chłopców. Dziecko zmarło w drodze do szpitala.
Prokuratorzy z Zielonej Góry ustalili, że quad był niesprawny. Źle działał układ hamulcowy tylnej osi i urządzenie rozruchowe.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!