Posłowie schowają się za murem
Polscy parlamentarzyści boją się ludzi? Na to wygląda, bo znowu wrócił temat ogrodzenia Sejmu przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Tym razem projekt jest tajny, ale już trwa ustalanie koloru muru.
- Elita Polski przestała istnieć
- Politycy postraszą palaczy impotencją
- Sąd Najwyższy: Posłowie psują prawo
- Skarbówka zamknie sklepy z dopalaczami?
- Posłowie dostali film z egzekucji Polaka
- Związkowcy paraliżują Warszawę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś teren pomiędzy sejmowymi budynkami dostępny jest dla wszystkich. Choć pod czujnym okiem strażników i kamer, to jednak można sobie skracać tędy drogę z ul. Wiejskiej do pobliskiego parku.
Kancelaria Sejmu jednak już od czasu PRL próbuje odgrodzić posłów od społeczeństwa. Jak dowiedział się portal TVN Warszawa teraz ten plan jest bardziej realny niż dotychczas. Według dziennikarzy w czwartek odbyło się spotkanie, podczas którego ustalano wysokość płotu i materiał, jakim miałby być obłożony. Płot miałby zacząć powstawać już za dwa, trzy tygodnie.
Po raz pierwszy pomysł zbudowania płotu na Wiejskiej pojawił się w 1984 roku, potem wracał jeszcze w 2001 i w 2006 roku. W PRL władza tłumaczyła, że chce się odgrodzić od kibiców Legii, którzy przez Sejm wracali z meczów przy ul. Łazienkowskiej.
Przeciwko pomysłowi ostro protestują architekci i urbaniści. "To dramat. Takie ogrodzenie to koniec demokracji. Przecież całe założenie urbanistyczne kompleksu Sejmu było oparte na otwartości tego terenu" – mówi prof. Magdalena Staniszkis, architekt. "Ogrodzenie ma wyraz symboliczny. Rozumiem, że są różne zagrożenia, choćby terroryzm, ale nie wolno obudować tego kompleksu murem. Są inne formy ochrony" - dodaje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!