Polskie bary trują i oszukują na potęgę
Uwaga! Po przeczytaniu wyników tych badań może odejść ochota na kebaba czy pizzę. Przeterminowane surowe mięso, pizza z wyrobem seropodobnym, niedoważone porcje - to w polskich tanich barach norma. Kontrolerom z Państwowej Inspekcji Handlowej trudno było znaleźć uczciwy lokal.
- Do kościoła na piwo
- "WARS" wita nas w centrach handlowych
- Trują nas szwedzkim mięsem sprzed 26 lat
- Tak oszukują producenci konserw
- Wózki dla dzieci powodują raka
- Nad Bałtykiem nie ma komu smażyć rybek
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
85 proc. barów z szybkim jedzeniem oszukuje swoich klientów - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Handlowej, do których dotarła reporterka radia RMF. Głównym grzechem kebabowni, pizzerii czy pierogarnii są niedoważone porcje. Ponad połowa kontrolowanych lokali niewłaściwie informowała o cenach.
Na tym nie koniec. Aż jedna czwarta zbadanych próbek nie spełniała norm jakościowych. Właściciele barów nagminnie zamieniają używają produkty o wątpliwych walorach smakowych. I tak zamiast sera żółtego na pizzy, dostajemy produkt seropodobny z aromatem, zamiast śledzi, anchois (sardelę), zamiast bekonu, wędzonkę. Kontrolerzy trafili nawet na pizzę, w której nie było ani jednego składnika podanego w menu.
Normą jest też zmniejszanie ilości najdroższych składników. W pierogach z mięsem jest go tylko jedna czwarta, a nie połowa. Kontrolerzy trafili na fasolkę po bretońsku, w której mięso stanowiło tylko siedem procent składu.
Oddzielnym problemem są terminy przydatności produktów do spożycia. W skrajnym przypadku mięso przyjechało do baru z kebabem już siedem dni przeterminowane.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!