Usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała - takie zarzuty postawiła prokuratura kobiecie, która pchnęła nożem własną córeczkę. 33-latka była kompletnie pijana.
4-letnia dziewczynka jest utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej i przebywa na oddziale intensywnej terapii w częstochowskim szpitalu. Jej stan wciąż jest bardzo ciężki - , a lekarze podejrzewają, że . Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów.
Do tragedii doszło w niedzielny wieczór na jednym z osiedli w Częstochowie. Około 20.40 pijana 33-latka zadzwoniła do Straży Miejskiej i poinformowała, że raniła swoją córkę nożem w brzuch. Strażnik od razu wezwał policję i pogotowie. Dziecko z ciężkimi obrażeniami . Matka małej Julii po wytrzeźwieniu została przesłuchana. Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie kobiety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|