Czy prokuratura postąpiła słusznie, każąc zatrzymać Barbarę Blidę? Na takie pytanie będzie musiał odpowiedzieć katowicki sąd, który o godz. 13:00 wznowi posiedzenie. Zażalenie na decyzję prokuratury złożyła kilka miesięcy temu rodzina tragicznie zmarłej byłej posłanki SLD i minister budownictwa.
Blidę poleciła zatrzymać Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Chciała postawić byłej posłance zarzuty w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem. Barbara Blida zastrzeliła się, gdy rano - 25 kwietnia - do jej domu w Siemianowicach Śląskich weszli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Pełnomocnicy rodziny zmarłej uważają, że zatrzymanie było niepotrzebne. Innego zdania jest prokuratura, której przedstawiciele argumentują, że zatrzymanie było celowe i podyktowane wymogami toczącego się śledztwa.
Okoliczności zatrzymania oraz śmierci Barbary Blidy bada prokuratura w Łodzi. Śledczy chcą się dowiedzieć, czy funkcjonariusze, którzy mieli zatrzymać Blidę, zachowali się prawidłowo. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|