Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Fałszywy ksiądz wyłudzał pieniądze

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 23:58 | Komentarze: 0 | skomentuj

Koloratka, sutanna, odprawianie mszy i spowiedzi - wszystko jak u prawdziwego księdza. Tyle tylko, że ten okazał się oszustem wyłudzającym pieniądze od naiwnych. 56-latek z Suwałk wpadł po tym, jak chciał zorganizować w Zabrzu odpłatny casting do filmu dokumentalnego.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Waldemar S., dopiero co zdążył opuścić więzienną celę, w której siedział za drobne oszustwa, a już wziął się z powrotem do "pracy". 56-letni mieszkaniec Suwałk przyjechał na Śląsk niespełna tydzień temu.

Bez trudu przekonał księży z dwóch miejscowych parafii, że również jest kapłanem. Mieszkał więc na plebanii. Zgodnie z przyjętym zwyczajem, w odwiedzanych parafiach odprawiał msze i spowiadał.

Fałszywy ksiądz trafi w końcu do zabrzańskiego centrum edukacji. Dyrekcji powiedział, że chce nakręcić film o zmarłym niedawno księdzu Jerzym Zawadzkim - znanym kapłanie i społeczniku z Suwałk, który słynął z pomocy najuboższym i potrzebującym. Oszust chciał zorganizować w szkole casting dla 60 osób. Najlepsi mieli jesienią pojechać na zdjęcia do Rzymu.

Młodzieży nie poprosił jednak wprost o pieniądze. Kilkadziesiąt osób miało przynieść po 40 złotych na ubezpieczenie wyjazdu. "Młodzież miała też wypełnić druki z Narodowego Funduszu Zdrowia, co przecież nie jest potrzebne do wyjazdu zagranicznego. To wzbudziło moją ciekawość" - opowiada "Faktowi" Marian Kitel, dyrektor centrum.

Gdy fałszywy ksiądz pojawił się w centrum, na polecenie dyrektora portier zamknął go w jednym z pokoi i wezwał policję. Waldemar S. próbował przekonywać policjantów, ale wszystko na nic. Figurował w policyjnej bazie danych jako oszust. Poszukiwano go dwoma listami gończymi... Złoczyńca znów trafił za kratki - sąd go aresztował.

Tymczasem wierni zastanawiają się co z sakramentami, których udzielał im oszust? "Wierni ponownie muszą iść do spowiedzi. Te sakramenty są nieważne" - tłumaczy ks. Jarosław Kwiecień, rzecznik diecezji sosnowieckiej.

Przemysław Średziński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «