Przez głodówkę trafiła w ciężkim stanie do szpitala
Kolejna - trzecia już - z głodujących pod kancelarią premiera pielęgniarek zasłabła. Nieprzytomną, w bardzo ciężkim stanie kobietę odwieziono do stołecznego szpitala przy ul. Banacha. Ale teraz czuje się już lepiej. Jak dowiedział się dziennik.pl, to Małgorzata Witkowska z Katowic.
- Policja poszukuje byłego posła
- 16 sanitariuszek głoduje w szpitalu
- Polak głoduje w pracy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czwartek był siódmym dniem protestu Małgorzaty Witkowskiej. Nagle, tuż przed 21.00, straciła przytomność. Miała bardzo niskie ciśnienie i zapadnięte żyły. Koleżanki nie mogły
założyć jej wenflonu. Udało się to dopiero wezwanym na pomoc ratownikom. W szpitalu Witkowska odzyskała przytomność. Czuje się już zdecydowanie lepiej i chciałaby wrócić do
"białego miasteczka".
Tam wciąż głodują - i nie zamierzają przestawać - cztery pielęgniarki. Jest pewne, że do głodówki nie przystąpią nowe siostry - to decyzja zarządu głównego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jeśli jednak któraś z głodujących zasłabnie, będzie ją zastępować nowa siostra.
Protest pielęgniarek trwa już 17 dni, głodówka - 10. Jednocześnie od 21 maja w kraju trwa protest lekarzy. Jedni pracują tylko na ostrych dyżurach, inni składają wymówienia z pracy, a pewna grupa - podobnie jak siostry - prowadzi głodówkę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!