Dziennik Gazeta Prawana logo

Transporterem wojskowym chciał wysadzić Sejm. Prokuratura ujawnia plany Brunona K.

24 października 2013, 18:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brunon K. przed sądem
Brunon K. przed sądem/Newspix
Transporter opancerzony wyładowany materiałem wybuchowym i ochotnik, który przebije się nim przez ścianę sejmowego budynku. To ustalona przez prokuraturę jedna z wersji zamachu, jaki przygotowywał Brunon K. Grozi mu teraz 15 lat więzienia.

Według śledczych, niedoszły zamachowiec chciał wysadzić w okolicach parlamentu wojskowy transporter wypełniony czterema tonami saletry amonowej. Prokuratura szacuje, że gdyby plan udało się zrealizować, to w odległości 60 metrów od miejsca wybuchu zniszczone zostałoby wszystko, natomiast w promieniu 400 metrów doszłoby do znacznych uszkodzeń. Istniałoby też bardzo duże zagrożenie dla ludzi.

Prokurator Piotr Kosmaty wyjaśniał, że jedna z wersji planu zakładała, że ładunek w transporterze zostanie zdalnie odpalony przed budynkiem parlamentu. Druga - że pojazd staranuje jedną ze ścian Sejmu. - - podkreślał prokurator. Dodał, że druga wersja, którą przedstawił Brunon K., zakładała zwerbowanie ciężko chorego człowieka, który wraz z pojazdem wysadzi się w powietrze.

Były pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie do przeprowadzenia zamachu chciał zwerbować 12 młodych i lojalnych osób. W tym celu organizował na uczelni darmowe szkolenia z materiałów wybuchowych. - - relacjonował prokurator.

W sumie Brunon K. usłyszał dziewięć zarzutów. Między innymi planowania i przygotowywania zamachu na Konstytucyjne organy RP, nakłaniania innych osób do przeprowadzenia zamachu i nielegalnego posiadania broni oraz materiałów wybuchowych. Zdaniem śledczych, jego działalność miała charakter terrorystyczny. Niedoszłemu zamachowcowi grozi 15 lat więzienia.

Z tezami prokuratury nie zgadza się obrońca Brunona K. - - zapewnia Maciej Burda. Jak przekonują prokuratorzy, Brunon K. zamówił już materiał wybuchowy, który chciał użyć. Nie zgadza się z tym obrońca oskarżonego. - - twierdzi adwokat Brunona K.

Nie zgadza się też z innym zarzutem: posiadania broni. -- mówił adwokat.

Aktem oskarżenia objęto także dwie inne osoby. O handel i nielegalne posiadanie broni oskarżeni zostali: 26-letni Artur K. i 43-letni Maciej O.

Były pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie został zatrzymany przez ABW 9 listopada. Dziś zakończyło się trwające prawie rok śledztwo w tej sprawie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj