Rosomak obronił Polaków przed ostrzałem
Polscy żołnierze ostrzelani w okolicy bazy Sharana w Afganistanie - podaje TVN24. Życie uratował im pojazd Rosomak. Wzmocnione opancerzenie maszyny wytrzymało ostrzał. Żaden z polskich wojskowych nie został nawet draśnięty.
- Szef NATO: Polacy spisują się świetnie
- Polskim żołnierzom z Afganistanu grozi dożywocie
- Talibowie boją się naszych Rosomaków
- Polskie wojsko pilnie strzeże rannych Afganek
- Żołnierz zginął na północy Polski
- Polski żołnierz ranny w Afganistanie
- Nasi żołnierze bez ochrony Rosomaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polacy zostali zaatakowani po północy około pięciu kilometrów na południowy zachód od bazy Sharana w prowincji Paktika.
Żołnierze życie zawdzięczają dodatkowemu opancerzeniu, w jakie Rosomaki zostały wyposażone tuż przed wyjazdem do Afganistanu. Pancerz okazał się na tyle mocny, że ostrzał z granatnika nie wyrządził Polakom żadnej krzywdy.
Po ataku na patrol wywiązała się strzelanina. Jednak kiedy terroryści zorientowali się, że nie są w stanie pokonać Polaków, szybko się wycofali.
Wojsko zwraca uwagę, że Rosomak po raz kolejny wytrzymał ostrzał lub wjazd na minę. Polski kontyngent w Afganistanie ma 24 pojazdy tego typu, kilka z nich zostało uszkodzonych w wyniku ataków.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!