Eksdoradca Leppera idzie za kraty za gwałt
A jednak. Były doradca Samoobrony Piotr P. trafi na dwa i pół roku za kraty. Zamojski sąd uznał, że były współpracownik Andrzeja Leppera zgwałcił swoją konkubinę, a także groził jej zarażeniem wirusem HIV. Piotr P. utrzymuje, że jest niewinny i zapowiada kasację do Sądu Najwyższego.
- Lepper walczy z opozycją w partii
- Lepper musi meldować się na policji
- 17-latek chciał zgwałcić kobietę
- Czym Lepper zapłaci za wolność?
- Buntownicy z Samoobrony zakładają partię
- Tymochowicz: To nie ja stworzyłem Leppera
- Lepper nie pójdzie siedzieć. Zastawił ciągnik
- Szkoła uczy kopać w krocze
- Lepper: Zarzuty nie trzymają się kupy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zamojscy sędziowie zajmowali się sprawą Piotra P. po raz drugi. Za pierwszym razem sąd okręgowy uchylił wyrok sądu rejonowego uniewinniający od zarzutu gwałtu i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Za drugim razem sąd rejonowy uznał Piotra P. za winnego i wymierzył mu karę więzienia. Sąd okręgowy utrzymał wyrok w mocy.
Według śledczych, Piotr P. miał zgwałcić swoją byłą konkubinę w marcu 2004 roku. Mężczyzna najpierw pobił kobietę, potem groził jej nożyczkami i skuł kajdankami. Miał jej też grozić zarażeniem wirusem HIV, jeśli ta nie zgodzi się wycofać aktu oskarżenia.
Piotr P. był jednym z ludzi, którzy oskarżali szefa Samoobrony o seksualne wykorzystywanie kobiet w tzw. seksaferze. Jak utrzymywał, niemoralne propozycje miała usłyszeć także jego żona podczas imprezy imieninowej Leppera w 2005 roku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!