Policja nie zabrała broni Łyżwińskiemu
Mazowiecka policja zaniedbała sprawę rewolweru Stanisława Łyżwińskiego -ustalił DZIENNIK. W chwili aresztowania byłego posła Samoobrony policja nie zabezpieczyła należącej do niego broni. W ubiegłą niedzielę ukradziono ją z domu Łyżwińskich.
- Oto nowa żona Łyżwińskiego
- Trybunał po cichu uratował Leppera
- Oto tajna broń Leppera w seksaferze
- Spalili Łyżwińskim dom i ukradli broń
- Lepper musi meldować się na policji
- Łyżwiński prosi o przedterminowe zwolnienie. Co na to sąd?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z domu Wandy Łyżwińskiej w Hucie Skaryszewskiej w woj. mazowieckim podpalacze wynieśli szafę pancerną. W środku znajdował się rewolwer Łyżwińskiego, trzy sztucery i trzy dubeltówki.
Sam były poseł przebywa w areszcie, jest głównym oskarżonym w seksaferze z zarzutami m.in. gwałtu i podżegania do porwania biznesmena. Dlaczego broń ostra należąca do Łyżwińskiego, któremu grozi nawet 10 lat więzienia, nie trafiła do depozytu? Mazowiecka policja tłumaczy się dość nieudolnie.
"Informowaliśmy Prokuraturę Okręgową w Łodzi, że Łyżwiński ma broń. Usłyszeliśmy, że na tym etapie postępowania nie ma podstaw, by cofnąć mu pozwolenie" - mówi Tadeusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Radomiu.
Zaprzecza temu rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania: "Policja pytała nas jedynie o zarzuty, które postawiliśmy posłowi, zapewne w kontekście posiadania broni" - wyjaśnia Kopania.
Zgodnie z ustawą zezwolenie na broń cofa się automatycznie, gdy jej właściciel popełnił przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu, a także gdy ma prawomocny wyrok.
"Broń Łyżwińskiego powinna zostać zdeponowana w policyjnym sejfie" - wyjaśnia Jarosław Berger, były rzecznik łódzkiej policji. "Właściciel przebywa w areszcie i nie może sprawować należytej pieczy nad bronią. Na efekty nie trzeba było długo czekać" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!