Dzisiejszy numer "Europy" ilustrują obrazy Mikołaja Chylaka (ur. 1975). Cechą charakterystyczną twórczości tego absolwenta warszawskiej ASP jest swobodne czerpanie z różnorodnych tradycji malarskich. W jego obrazach odnaleźć można wpływy takich mistrzów, jak Bacon, Goya, El Greco czy Hals. Część krytyków chwali artystę za lekkość owych zapożyczeń, w których cień dawnych mistrzów spotyka współczesność, inni dostrzegają w nich doktrynerstwo i sławienie etosu wielkich malarzy na siłę. Choć sam autor twierdzi, że przez malarstwo stara się spotkać drugiego człowieka, zarzuca mu się niekiedy, że odbiorcę traktuje z góry, nie pozostawiając mu swobody interpretacji. Niewątpliwie twórczość Chylaka stanowi zaproszenie dla widza, by wszedł w relację z twórcą. Czy ten ostatni występuje w roli równoprawnego partnera, czy też odległego wykładowcy, pozostaje jednak pytaniem otwartym. Pod względem formalnym obrazy Chylaka charakteryzuje śmiałość kontrastów będąca źródłem ich niezwykłej energii. Znakiem rozpoznawczym artysty jest fascynacja ruchem i wciąż nowe formy oddawania go na płótnie. W dziełach Chylaka widać wyraźnie radość tworzenia, a sam artysta twierdzi, że "kiedy nie maluje, jest w złym humorze".