To był wyjątkowy dla Łez koncert - w sobotę zespół zagrał w Wałbrzychu akustycznie. Niestety, wspomnienia z Dolnego Śląska muzycy mają smutne. W noc po występie złodzieje okradli bowiem zaparkowanego pod hotelem należącego do nich busa.

"Wałbrzyscy chuligani ukradli nam wszystkie gitary akustyczne, ubrania, samochodowy sprzęt audiowizualny, nagrzewnicę i nawigację samochodową, dokumenty oraz mnóstwo mniej lub bardziej cennych drobiazgów osobistych" - czytamy na stronie internetowej Łez.

W rękach wałbrzyskiej policji jest już film z kamery przemysłowej, monitorującej parking pod hotelem. Wkrótce Łzy umieszczą go w internecie. "Apelujemy do wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek o tym przykrym dla nas zdarzeniu, apelujemy również do sumienia złodzieja, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że pozbawił nas części naszego życia i narzędzi pracy" - piszą muzycy.

Łzom ukradziono gitary Yamaha SLG100s, Furch i Core Clark. Za pomoc w odnalezieniu sprzętu zespół wyznaczył nagrodę.