Krewka sklepowa nie dała szans rabusiowi-renciście
Był zmorą osiedlowych sklepów w Bytomiu. 49-letni rencista w kominiarce zastraszał ekspedientki atrapą broni i kradł wszystkie pieniądze. Tak obrabował pięć sklepów. Za szóstym razem renciście nie udało się nikogo zastraszyć. Gdy groził sprzedawczyni bronią i żądał wydania gotówki, kobieta odpowiedziała gazem łzawiącym i solidnie poturbowała rabusia.
- Napadał na ulicy. Bił tylko kobiety
- Murzyn-katolik okradał polskie sklepy
- Policjanci nie zauważyli włamywacza
- Zamaskowany bandyta okradł wrocławski bank
- Bandyta ze straży miejskiej napadał na banki
- Złodziej uciekał przez trzy województwa
- Złodziej ukradł broń polskiemu dowódcy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rencista zawsze działał według tego samego schematu: ubrany w kominiarkę, z plastikowym pistoletem w ręku żądał wydania gotówki. Po jej otrzymaniu wychodził. W ten sposób wzbogacił się o około pięć tysięcy złotych" - informuje policja.
Pistolet, którym groził rabuś, okazał się zwykłą atrapą. Uciekając przed sklepową, napastnik zgubił kominarkę i właśnie tę atrapę. To pomogło policji złapać sprawcę, którym okazał się rencista - recydywista.
Policji tłumaczył, że napadów dokonywał, bo wpadł w pułapkę kredytową, zalegał też z czynszem, a bardzo bał się eksmisji.
Pierwszy raz zaatakował w październiku. Obrabował pięć sklepów i nawet firmę, w której zaciągnął kredyt. "Przypuszczamy, że zrabowanymi pieniędzmi spłacał później zaciągniętą w tej samej firmie pożyczkę" - mówi PAP Adam Jakubiak z bytomskiej policji.
Co ciekawe, rabuś już 30 lat temu był karany za włamanie, a od tego czasu nie był notowany przez policję. Grozi mu 12 lat więzienia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!