Są chętni na mieszkania i są właściciele gotowi je sprzedać. Zdaniem ekspertów byłoby jeszcze lepiej, gdyby banki chętniej udzielały kredytów. Według statystyk Google w styczniu Polacy około 1,5 miliona razy wpisywali do wyszukiwarki hasło "sprzedam dom". Drugie tyle wyszukiwań dotyczyło hasła "sprzedam mieszkanie". Tak samo kształtują się wyniki dla frazy "kupię dom/mieszkanie".

Czy to znaczy, że na rynku pojawili się chętni do kupowania, którzy szukają okazji? Zdaniem ekspertów wniosek nie jest niestety tak oczywisty. "Wzrost liczby zapytań o hasło <sprzedam dom> to przejaw tego, że więcej osób chce wystawić nieruchomość na sprzedaż. Szukają informacji jak, za ile i gdzie sprzedać" - ocenia Marta Kłosińska z serwisu Szybko.pl. Dlaczego tak się dzieje? Ceny nieruchomości spadają i w związku z kryzysem, którego rozmiary trudno przewidzieć, będą spadać.

Analitycy rynku nieruchomości oceniają, że jeśli sprzedaż mieszkania jest konieczna i musi nastąpić w tym roku, nie można zwlekać z transakcją, bo ceny nadal będą spadać. Na lepsze czasy sprzedający będą musieli poczekać nawet 2 - 3 lata. "Ludzie boją się, że ceny jeszcze spadną i jeżeli mają nóż na gardle, wolą mieszkanie sprzedać teraz" - mówi DZIENNIKOWI niezależny analityk rynku nieruchomości Grzegorz Baciński.

Co prawda ostatnie dwa miesiące w roku to tradycyjnie czas, kiedy spada zainteresowanie nieruchomościami, jednak grudzień 2008 był pod tym względem najgorszy od czasu badania trendów popularności fraz w polskiej wersji wyszukiwarki Google. Teraz trend diametralnie się zmienił.