Jestem ostatnią osobą, która będzie mówiła młodym ludziom, jak mają się zachowywać. Granica jest wtedy, gdy nie zachowujemy przemocy do drugiej osoby, a "Margot" tego nie robiła - mówiła występująca w programie Joanna Scheuring-Wielgus.

Reklama

Monika Jaruzelska odpowiedziała jej, że "Margot" użyła przemocy, razem z innym osobami, wobec działacza organizacji pro-life.

Szukacie wrogów, żeby walczyć, a nie sojuszników, aby zwyciężać i pomagać ludziom. Mam nadzieję, że się mylę, ale z pozycji feministycznych powiem, że "Margot" jest osobą wykorzystującą kobiety. Mam nadzieje, ze przeproszę kiedyś za tę słowa: mamy do czynienia z ideologicznym Kalibabką - oceniła.

W odpowiedzi usłyszała, że opowiada bzdury.

Trzeba bronić praw człowieka i odczłowieczanej grupy osób. Mnóstwo psychologów i profesorów ujęła się za Margot - powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.

Monika Jaruzelska, mówiąc o "Kalibabce", miała najpewniej na myśli Jerzego Kalibabkę, przestępcę-uwodziciela działającego w latach 70. i 80. XX wieku. Na podstawie jego losów powstał serial "Tulipan".

W piątek Michał Sz., ps. Margot, został zwolniony z tymczasowego aresztu. Przebywał w nim na wniosek prokuratury i zgodę sądu; jest podejrzany m.in. o zaatakowanie działacza organizacji pro-life.