Kłótnia o definicję rozgorzała przy okazji debaty w sprawie uchwały dotyczącej uczczenia okrągłej rocznicy wydarzeń na Wołyniu i pamięci 100 tysięcy Polaków zamordowanych przez oddziały UPA. PO i Ruch Palikota opowiedziały się za określeniem zbrodni Z kolei SLD, PSL, PiS i Solidarna Polska chcą, by nazwano ją
Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, przekonywał m.in., że . Jak zaznaczył, pojednanie z Ukrainą musi być budowane na prawdzie historycznej. Patryk Jaki, rzecznik SP, dodawał przy tym, że będzie miał dużo wątpliwości, czy
Tymczasem zdaniem szefa klubu PO Rafała Grupińskiego nie należy jak przypomniał.
Zbrodnia historyczna o znaczeniu politycznym
- mówi dziennik.pl Andrzej Krzysztof Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
- dodaje.
Obserwację tę potwierdza także Agnieszka Bieńczyk-Missala, adiunkt w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. - - mówi wprost.
Podkreśla przy tym, że niezależnie od tego, jak ostatecznie nazwana zostanie zbrodnia wołyńska, to z punktu widzenia prawa niczego to nie zmienia. wyjaśnia.
- dodaje jednym tchem.
Jak mówić o Wołyniu?
Zdaniem Andrzeja Kunerta, maksymalnym określeniem tego, co wydarzyło się 70 lat temu na Wołyniu, zgodnym ze stanem rzeczy jest stwierdzenie .
Agnieszka Bieńczyk-Missala, choć radzi ważyć słowa, nie ma wątpliwości, jak określić zbrodnię wołyńską. -- mówi.
Także w opinii Maciej Dancewicza, także z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa cały spór o definicję ma charakter przede wszystkim polityczny, z czym zgadzają się także przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej.
- ucina dalsze pytania pracownik IPN, prosząc o zachowanie anonimowości.
Będzie głosowanie
W czwartek poprawka Solidarnej Polski do uchwały wołyńskiej dotycząca wprowadzenia do tekstu słowa przeszła jednym głosem. W związku z tym sejmowa komisja kultury ma się zebrać ponownie - głosowanie zaplanowano na piątek.
11 lipca przypada 70. rocznica kulminacji zbrodni wołyńskiej - tego dnia w 1943 r. oddziały UPA zaatakowały ok. 100 polskich miejscowości.