Pierwsze materiały znalezione w domu zmarłego szefa komunistycznej
bezpieki Czesława Kiszczaka, są już dostępne dla dziennikarzy w
warszawskiej czytelni Instytutu Pamięci Narodowej. Dokumenty dotyczą
tajnego współpracownika SB o pseudonimie Bolek.
Wśród nich jest między innymi datowany na 19.12.1970 roku Czytamy w nim, że kandydat na tajnego współpracownika . Znajduje się tam też zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, datowane na 21.12.1970 r. podpisane nazwiskiem Lecha Wałęsy.
W dokumencie czytamy, że oprócz zobowiązania do utrzymania w tajemnicy kontaktów z SB, domniemany podpisujący zapewnia, że będzie .
Dokument kończy się zdaniem . I właśnie ten podpis zakwestionował dziennikarz na Twitterze.
Zadanie dla domorosłych grafologów. Ta sama ręka, czy nie? pic.twitter.com/ADPzE2fTxc
— Krzysztof Berenda (@k_berenda) February 22, 2016
IPN podkreślił, że publikuje dokumenty bez ekspertyzy biegłego grafologa.