Monika Olejnik jest poruszona informacją, którą podała "Gazeta Wyborcza". Dziennikarka razem z Hanną Gronkiewicz-Waltz miały być na liście Brunona K. "Dziwię się, że GW drukuje takie informacje" - mówi oburzona Monika Olejnik.
Zdaniem "Gazety Wyborczej" zamach na obie panie miał wzmocnić efekt chaosu w Polsce, do którego chciał doprowadzić Brunon K.
- pytała Olejnik na antenie Radia ZET.
Dziennikarka ma też pretensje do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
- zastanawiała się Olejnik.
ABW nie potwierdziło doniesień "Gazety Wyborczej", jak się jednak dowiedziało Radio ZET, gdyby dziennikarka była zagrożona, to zostałaby o tym powiadomiona. Podobnie zresztą, jak osoba prezydent Warszawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane
Zobacz
|