Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia domaga się pół miliona zł od ABW i dwóch prokuratur

4 grudnia 2012, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Temida
Sędzia domaga się pół miliona zł od ABW i dwóch prokuratur/Shutterstock
500 tys. zł zadośćuczynienia żąda od ABW oraz prokuratur w Katowicach i Gdańsku sędzia Andrzej Huras, uniewinniony od zarzutu korupcji. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa jest za oddaleniem jego pozwu.

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował proces wytoczony Skarbowi Państwa przez 68-letniego Hurasa, b. wiceprezesa Sądu Okręgowego w Katowicach. W 2000 r. zarzucono mu korupcję w tzw. ; został wtedy odwołany z funkcji i zawieszony w czynnościach sędziego. W 2010 r. krakowski sąd prawomocnie uniewinnił go - z powodu niepopełnienia przestępstwa - wraz z innymi oskarżonymi.

Dziś Huras jest sędzią w stanie spoczynku. Przed warszawskim sądem domaga się zadośćuczynienia od ABW i prokuratury za naruszenie godności i złamanie kariery. Prokuratoria Generalna wnosi o oddalenie pozwu, gdyż uważa, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwanych.

We wtorek Huras zeznał przed sądem, że wszystko zaczęło się od spotkania w 2000 r. w sejmowej restauracji z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Lechem Kaczyńskim. - zeznał Huras. Podkreślił, że w krakowskim sądzie potwierdził to uczestnik tej rozmowy, senator Leszek Piotrowski (już nie żyje).

- zeznał Huras. - powiedział. - oświadczył powód.

Huras podkreślił, że przed wybuchem jego sprawy Urząd Ochrony Państwa proponował mu tajną współpracę. Dodał, że oficer UOP z Katowic zeznał w krakowskim sądzie, że dostał polecenie, aby podrzucić obciążające go materiały. - oświadczył Huras.

Dodał, że po tym wszystkim został całkowicie zrujnowany psychicznie; pogorszyło mu się też zdrowie. - dodał.

Na kanwie krakowskiego procesu prasa donosiła o tajnej operacji UOP o kryptonimie "Temida". Powołując się na zeznania byłych oficerów służb w krakowskim procesie pisano, że jej celem miało być werbowanie agentów wśród katowickich prokuratorów i sędziów. Kto się nie godził, miał być szantażowany, że jego nazwisko wypłynie w sfingowanej aferze korupcyjnej.

Jesienią 2000 r. - bez wiedzy prokuratury - UOP zatrzymał biznesmena Krzysztofa P. pod zarzutem wyłudzenia 7 mln zł zasiłku ZUS i korupcji. Miał on dać 100 tys. dolarów Hurasowi w zamian za korzystne dla siebie decyzje. Sędzia miał też nakłonić jednego z komorników, aby ten sprzedał P. 400 zarekwirowanych samochodów.

Śledztwo najpierw prowadziła katowicka prokuratura; potem przekazano je do Gdańska. Akt oskarżenia wpłynął w 2002 r. Proces w Krakowie zakończył się klęską oskarżenia - uniewinniono nie tylko Hurasa, ale też wszystkich innych podsądnych. Prokurator nie wniósł kasacji do SN.

Sąd stwierdził, że prokuratura . Według sądu zarzuty oparto na pomówieniach i interpretacji dokumentów, która . ABW (następca prawny UOP) odmówiła krakowskiemu sądowi ujawnienia akt operacji "Temida".

Huras powiedział PAP, że ani żaden oficer służb, ani prokurator nie poniósł konsekwencji udziału w sprawie. - dodał.- oświadczył sądowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj