"Noworosja - Doniecka Republika Ludowa" to grupa zamknięta, ale nie z powodów konspiracji. Stało się to po atakach ukraińskich trolli.
Zdaniem "GW" proputinowskie trolle śmieją się z takich określeń jak: .
- komentuje cytowany przez gazetę Marcin. - dodaje Michał.
Krzysztof zaś dodaje, że dla niego takie określenia, .
- dodaje.
Dziennikarz "GW" czytał rozmowy w grupach, które kibicują donieckim rebeliantom, od kilku miesięcy.
- napisał jeden z trolli.
Członkowie tych grup zdaniem "GW" publikują i tłumaczą informację z rosyjskich mediów, które . Wielu z nich działa nie tylko w sieci, ale też . Wśród trolli brak jest sympatyków PO i PiS, jednocześnie wszyscy nienawidzą Jarosława Kaczyńskiego. . A Donald Tusk do tej pory co najwyżej .
Później jednak padły słowa Radosława Sikorskiego o spotkaniu Putin-Tusk, podczas której rosyjski prezydent miał oferować polskiemu premierowi udział w rozbiorze Ukrainy. Sprawa wywołała w gronie trolli gorące dyskusje.
- grzmieli fani Donieckiej Republiki Ludowej.
Nie wszyscy się jednak zgadzali z takim punktem widzenia. Przecież to ordynarna prowokacja i urabianie opinii publicznej - twierdził Konrad, a Dariusz, który pod Pałacem Kultury stał z transparentem "Jarosław, przeproś za Banderę" dodawał, że
- pisze "Gazeta Wyborcza". Jej zdaniem większość trolli marzy o, a jeśli nie, to chociaż o.
CZYTAJ TAKŻE: Schetyna: Rosyjski dziennikarz bez akredytacji na wniosek ABW>>>