- pisze TVP w oficjalnym komunikacie.
Spółka przypomina, że już wcześniej skierowała do PZPS pismo przedprocesowe, w którym zażądała unieważnienia przetargu.
Rzecznik TVP zalicza wtopę
Spór wybuchł kilka dni temu, gdy rzecznik TVP Jacek Rakowiecki wysłał do mediów informację, o bezprawnym wykluczeniu telewizji publicznej z przetargu. Problem w tym, że w swoim oświadczeniu pomylił imprezy. Napisał o Mistrzostwach Europy w siatkówce, tymczasem PZPS praw do sprzedaży tych rozgrywek nie ma. Dopiero potem sprostowano, że chodziło o Ligę Światową.
Błąd Rakowieckiego natychmiast wykorzystał rzecznik PZPS:
- napisał Janusz Uznański w oświadczeniu.
Wyjaśnił, że PZPS nie posiada praw telewizyjnych do halowych Mistrzostw Europy kobiet i mężczyzn w latach 2015 i 2017, bo przynależą one do Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV).
- - triumfował Uznański i opublikował cały wykaz konkursów, które objęte były przetargiem. Konkurs dotyczył:
- Ligi Światowej – rozgrywki kontynentalne wszystkich reprezentacji oraz finały.
- World Tour w piłce plażowej kobiet i mężczyzn – turnieje główne.
- Turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich Brazylia 2016 w piłce halowej mężczyzn, jeżeli turniej taki z udziałem Reprezentacji Polski będzie organizowany w Polsce.
- Turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich Brazylia 2016 w piłce halowej kobiet, jeżeli turniej taki z udziałem Reprezentacji Polski będzie organizowany w Polsce.
- Turnieje kwalifikacyjne do Mistrzostw świata w roku 2018 w piłce halowej kobiet i mężczyzn, jeżeli turniej taki z udziałem Reprezentacji Polski będzie organizowany w Polsce.
- Turnieje kwalifikacyjne do Mistrzostw Europy 2019 w piłce halowej kobiet i mężczyzn, jeżeli turniej taki z udziałem Reprezentacji Polski będzie organizowany w Polsce.
- Finały Mistrzostw Polski w piłce siatkowej plażowej kobiet i mężczyzn.
- Memoriał Huberta Wagnera, jeżeli prawa do tych rozgrywek zostaną pozyskane przez PZPS.
- Pozostałe mecze oficjalne Reprezentacji Polski w piłce siatkowej halowej kobiet i mężczyzn organizowane przez PZPS.
Problem pełnomocnictwa
Pomijając wpadkę Rakowieckiego, który ma na rynku opinię raptusa i nierzadko wychodzi z roli rzecznika instytucji publicznej, coś jest na rzeczy.
Sąd rozstrzygnie, czy rzeczywiście zawiniła niekompetencja zarządu TVP czy też komuś bardzo zależało na wykluczeniu nadawcy publicznego z przetargu.
PZPS tłumaczy, że TVP odpadła z walki o prawa do pokazywania sportowych imprez, bo oferta złożona 7 stycznia 2015 roku w imieniu spółki, została podpisana przez osoby, które nie były uprawnione do jej reprezentowania i nie przedstawiły stosownego pełnomocnictwa.
Chodzi o Mariana Kubalicę i Włodzimierza Szaranowicza, szefów sportu w TVP. PZPS przekonuje, że wezwała telewizję do przedłożenia dokumentu potwierdzającego umocowanie wspomnianych panów. Dokument takowy - jak twierdzi związek - nie został przedłożony.
Sęk w tym, że 16 stycznia do PZPS napisał sam prezes TVP Juliusz Braun. Ale PZPS tego wniosku nie uznała. Dlaczego? Jak tłumaczy Uznański - do pisma prezesa nie tylko nie został dołączony żaden dokument lecz nie została nawet podana informacja, czy dokument takowy w ogóle istnieje.
- czytamy w oświadczeniu.
PZPS pisze, że to nie ich wina, że TVP S.A. nie była w stanie złożyć oferty formalnie prawidłowej.
Prawa do pokazywania rozgrywek znów dostał Polsat. Jak to się skończyło ostatnim razem, wszyscy wiemy. Mistrzostwa Świata zakodowano. Czy tak będzie i tym razem?
CZYTAJ WIĘCEJ: Dlaczego mistrzostwa są zakodowane? Szef Polsatu Sport: Wina Tuska >>>>