Książka Magdaleny Ogórek „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków” ukazała się pod koniec ubiegłego roku. W rozmowie z Newserią Lifestyle Magdalena Ogórek stwierdziła, że „wokół jej książki panuje ostracyzm”, który wynika z faktu, że tego rodzaju publikacja „nie pasuje do seksistowskiego wizerunku narzuconego jej podczas kampanii prezydenckiej”. Jako winnych Ogórek wskazuje media mainstreamowe, które rzekomo najpierw zawarły ws. książki „zmowę milczenia”, a później zaczęły atakować autorkę, wykorzystując syna zbrodniarza wojennego Horsta von Wächtera.
- - mówi Ogórek. Jednocześnie podkreśla, że jej nowa książka jest trudno dostępna w księgarniach. - - zaznacza publicystka.
W rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl rzeczniczka prasowa sieci Empik Monika Marianowicz odpiera zarzuty Ogórek o blokowanie sprzedaży „Listy Wächtera”. Podkreśla, że książka nie spotkała się z zainteresowaniem klientów sieci. - - tłumaczy rzeczniczka.
Marianowicz zaznacza także, że jeśli dana pozycja książkowa nie cieszy się zainteresowaniem klientów i popyt na nią jest niewielki, to sprzedaż jest prowadzona wyłącznie w sklepie internetowym, który nie ma żadnych ograniczeń związanych z przestrzenią ekspozycyjną i długością półek. - - wyjaśnia rzeczniczka Empiku. - P- podsumowuje.