Dziennik Gazeta Prawana logo

Dotacja z ministerstwa, #ogorkizm... W sieci wrze za sprawą książki Magdaleny Ogórek

16 stycznia 2018, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Magdalena Ogórek
Magdalena Ogórek/Agencja Gazeta
Nowa książka byłej kandydatki na prezydenta budzi sporo kontrowersji.

Magdalena Ogórek wydała niedawno nową książkę. Pozycja "Lista Wachtera. Generał SS, który ograbił Kraków" – bo tak brzmi jej tytuł – jest szeroko komentowana w sieci.

Internauci krytykują styl, w jakim Magdalena Ogórek napisała książkę. Na Twitterze powstał nawet hasztag #ogorkizm, którym autorzy opatrują swoje "dzieła", zainspirowane fragmentem z książki byłej kandydatki na prezydenta z ramienia SLD.

Tak brzmi oryginalny cytat (za wp.pl):

A to próbka twórczości internautów.

Dłubię nostalgicznie palcem w pączku od Bliklego, a ciałem mym wstrząsa dreszcz. Nie wiem czy to rozkosz, czy ciągnie od uchylonego balkonu, ale gęsia skórka rozmiarów piłki do ping ponga uzmysławia mi, jak straszne rzeczy miały miejsce w trakcie Operacji Barbarossa.#ogorkizm

Wojciech Kussowski (@Vojtekus) 16 stycznia 2018

Paulo Coelho zamyślił się nad leżącą na jego kolanach książką. Wiedział, że kryje sobie wszystkie słowa, jakie sam chciał napisać i że po jej przeczytaniu prawdopodobnie nigdy już tego nie zrobi. Odkroił spory kęs francuskiego tosta i odważnie odwrócił pierwszą stronę. #ogorkizm

Sławomir Wikariak (@S_Wikariak) 16 stycznia 2018

Chodząc po zakamarkach muzeum, podziwiałem obrazy dawnych mistrzów. Nie wiem czy to ciemność, ten mrok przenikliwy, czy odgłosy goniącej mnie ochrony, nadawały dodatkową grozę tej sytuacji.#ogorkizm

ᴍᴀɴᴅᴀʀᴋ 🇵🇱 (@XKubiak) 16 stycznia 2018

Ogórek kontruje

Na krytykę swojego dzieła odpowiedziała sama autorka.

Moja odpowiedź dla wp.pl: "Pro captu lectoris habent sua fata libelli".
Od razu tłumaczenie, dla ułatwienia: "los książek zależy od pojętności czytelników".
Terentianus Maurus.

Magda Ogórek (@ogorekmagda) 15 stycznia 2018

Dofinansowanie z resortu

Książka Ogórek została dofinansowana przez Ministerstwo Kultury kwotą 40 tysięcy złotych. Portal wp.pl sprawdził, jak wydano te pieniądze. donosi wp.pl. Resztę dotacji wydano na sprawy techniczne związane z publikacją książki, np.: wydruk czy korektę. Portal powołuje się na informację od prezesa wydawnictwa, które przygotowało publikację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj