Większość przypadków zarażenia wirusem nowej grypy kończy się kaszlem i gorączką. Jednak jeśli choroba uderzy z całą mocą, jest bezlitosna. Badacze wiedzą już, jak działa. Grypa stopniowo wyniszcza całe płuca, aż po zakończenia pęcherzyków płucnych. A na jej atak szczególnie narażeni są otyli.
Dlaczego lekarzom w setkach wypadków nie udało się pokonać wirusa? Badacze z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w USA, szukając odpowiedzi na to pytanie, przebadali dokumentację medyczną 34 zmarłych zarażonych wirusem A/H1N1.
Naukowcom udało się ustalić mechanizm działania śmiercionośnych uderzeń grypy. Choroba wnika głęboko w płuca i całkowicie je pustoszy. Atakuje począwszy od tchawicy a na zakończeniach pęcherzyków płucnych skończywszy.
Zazwyczaj grypa nie sięga poniżej górnych dróg oddechowych, jednak w najcięższych wypadkach świńskiej grypy ludzie cierpią na bakteryjne zapalenie płuc, którego często nie udaje się wyleczyć.
Naukowcy ujawnili także, że bardziej na uderzenie wirusa narażone są osoby otyłe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|