Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta temperówka pożera ołówki

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dzielni eksperymentatorzy z serwisu Wonton.com udowadniają, że naostrzenie ołówka nie musi być czasochłonnym zajęciem. Po co manewrować nadgarstkiem kilkadziesiąt sekund, skoro za pomocą silnika elektrycznego o prędkości 1725 obrotów na minutę można zrobić to samo w sekundę?

Każdy, kto kiedykolwiek użył elektrycznej temperówki, by dla zabawy zaostrzyć sobie ołówek do centymetrowej postaci, wie, że to proces długi i nużący. A po co czekać tak długo, skoro za pomocą silnika od kosiarki można zrobić to w ułamku sekundy?

Z drugiej strony powstaje pytanie: po co ostrzyć ołówek w sekundę? Kwestia gustu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj