Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak robot został strażakiem

12 października 2007, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wygląda trochę jak czołg, który ciągnie za sobą rurę z hydrantu. Robot - strażak potrafi pływać. Niestraszna mu temperatura dochodząca nawet do tysiąca stopni Celsjusza. Wyrzuca z siebie 4200 litrów wody na minutę.

FFR-1, bo tak się to cudeńko nazywa, może poruszać się z prędkością 3-4 km/godz. Dzięki gąsienicom może wdrapać się na schody. Steruje się go z konsolety, która może być oddalona od robota nawet o kilkaset metrów.

Dzięki specjalnemu systemowi chłodzenia, urządzenie jest w stanie przebywać w miejscach, gdzie temperatura dochodzi do tysiąca stopni. FFR-1 może dodatkowo być wyposażony w czujniki skażenia biologicznego, chemicznego i radioaktywnego.

Robot napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi, zasilanymi przez baterie 24V, pozwalające na ok. 3 godziny pracy robota.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj