Wygląda trochę jak czołg, który ciągnie za sobą rurę z hydrantu. Robot - strażak potrafi pływać. Niestraszna mu temperatura dochodząca nawet do tysiąca stopni Celsjusza. Wyrzuca z siebie 4200 litrów wody na minutę.
FFR-1, bo tak się to cudeńko nazywa, może poruszać się z prędkością 3-4 km/godz. Dzięki gąsienicom może wdrapać się na schody. Steruje się go z konsolety, która może być oddalona od robota nawet o kilkaset metrów.
Dzięki specjalnemu systemowi chłodzenia, urządzenie jest w stanie przebywać w miejscach, gdzie temperatura dochodzi do tysiąca stopni. FFR-1 może dodatkowo być wyposażony w czujniki skażenia biologicznego, chemicznego i radioaktywnego.
Robot napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi, zasilanymi przez baterie 24V, pozwalające na ok. 3 godziny pracy robota.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|