Załoga promu kosmicznego Discovery dostała zezwolenie na lądowanie. Wahadłowiec wraca na Ziemię z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Ale miejsce lądowania nie jest jeszcze pewne, bo na Przylądku Canaveral ma padać. Możliwe więc, że prom usiądzie w Nowym Meksyku albo Kalifornii.
Na Ziemię wraca załoga, która na orbicie spędziła 13 dni. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zainstalowała nowy system energetyczny. Dzięki temu na orbicie mogą być montowane nowe
urządzenia, które będą miały zasilanie.
NASA jak zwykle przygotowała trzy miejsca lądowania - tradycyjne na Florydzie i zapasowe w wojskowych bazach lotniczych w Kalifornii i Nowym Meksyku. Prognozy pogody mówią, że najlepsze warunki
do lądowania będą w tej ostatniej.
NASA podejmie decyzję w ostatniej chwili. Prom będzie miał siedem możliwości rozpoczęcia manewru lądowania. Pierwsza z nich tuż przed godz. 22.00 polskiego czasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz