Dziennik Gazeta Prawana logo

Życie astronautów znów wisiało na włosku

9 grudnia 2007, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Uszkodzony wskaźnik tankowania wodoru - brzmi banalnie, ale inżynierowie w NASA porządnie się przestraszyli, gdy odkryli tę awarię w przygotowanym do startu promie Atlantis. Astronautom groziła śmierć w kosmosie.

Gdyby tak na orbicie zbiorniki z ciekłym wodorem niespodziewanie się rozszczelniły, a zepsute wskaźniki nie ostrzegłyby astronautów, nie byłoby ratunku dla załogi Atlantisa. Astronauci nie wyłączają pomp paliwowych, silniki eksplodują, a prom zamienia się w kulę ognia - tak wyglądałby tragiczny koniec misji.

Przez podobną awarię NASA przełożyła poprzednik razem start Atlantisa, który ma zawieźć na Międzynarodową Stację Kosmiczną moduł badawczy Columbus. Prom miał rozpocząć misję w czwartek. Ale jak się okazuje, start trzeba przełożyć na 2 stycznia.

Jest z tego przynajmniej jednak korzyść - astronauci będą mogli powitać Nowy Rok z rodzinami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj