Jak uratowałem posłów Karskiego i Zbonikowskiego
04 grudnia 2008Media, z zasady stronnicze i polujące na uczciwych polityków, uwierzyły zdradliwym Cypryjczykom, a nie prawdomównym polskim parlamentarzystom. Oburzony, zaalarmowany, przejęty i uniesiony odruchem patriotycznej solidarności, pobiegłem do posłów Karskiego i Zbonikowskiego. "Chłopaki - mówię - napiszmy razem tekst. Pobijemy wroga najokrutniejszą drogą: ironią" - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
