Pan Jarosław Kaczyński wielokrotnie przekracza granice przyzwoitości. Taka postawa nie przystoi liderowi, który stoi na czele dużego ugrupowania. Swoim zachowaniem wpływa też na reakcje członków PiS, co też obniża standardy polityki w Polsce.

>>> Kaczyński: Niesiołowski sypał kolegów

Wczoraj zaskoczyło mnie także stwierdzenie pana prezesa PiS odnośnie marszałka Niesiołowskiego: "cóż to jest miesiąc aresztu". Nawet kilka godzin aresztu w warunkach PRL to ogromne przeżycie szczególnie dla człowieka, który walczył o wolność i był niewinny. To odbija się później na reszcie życia takiej osoby.

Nie można więc sobie tak po prostu szafować słowami, jakich używa Jarosław Kaczyński wobec Stefana Niesiołowskiego. Osoba, która nie przeżyła pobytu w więzieniu w PRL, nie jest upoważniona, by oceniać zachowanie kogoś, kto w nim był. Mamy różne psychiki, różnie reagujemy w trudnych sytuacjach i dlatego nie jesteśmy uprawnieni, żeby oceniać Stefana Niesiołowskiego - szczególnie publicznie.