W klubie Platformy powstał zespół, który zajął się dalszą pracą nad projektem ustawy bioetycznej. Myślę jednak, że wynik prac tego zespołu nie będzie drastycznie różny od tego, co przygotował ze swoim zespołem Jarosław Gowin. Nie spodziewam się np. zmiany w ustawie co do spraw dotyczących tworzenia zarodków nadliczbowych i ich mrożenia - choć jest to jedna z bardziej spornych kwestii.
Mamy tu w ogóle problem polityczny - czy nadać ustawie kształt taki, by zagłosowało za nią także PiS i nie zawetował jej prezydent, czy przegłosować ustawę razem z lewicą. To drugie oznaczałoby nadanie ustawie charakteru radykalnie lewicowego, a PO przecież nie poprze takich rozwiązań. Platforma jest bardziej konserwatywna - nawet bardziej, niż mi się wydawało. Będzie więc wybrany wariant, który może być poparty przez PiS i będzie on do przyjęcia dla prezydenta.
Jest tu oczywiście szansa na pewne złagodzenie zapisów, np. dopuszczenie do procedury związków nieformalnych. Podobnie może być z dopuszczeniem tzw. badań preimplantacyjnych. Lepiej je wcześniej przeprowadzić niż dopuścić do aborcji później, gdy okaże się, że płód jest obciążony jakąś chorobą. Bo przecież polskie prawo zezwala na usunięcie ciąży w takich przypadkach.