Dziennik Gazeta Prawana logo

Gajowy Szmajdziński

22 grudnia 2008, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przyjdzie trzeci i pogoni tych dwóch, co psują SLD - to zdanie, które coraz częściej słychać wśród obserwatorów sporu o kierownictwo w Sojuszu. Sporu między Grzegorzem Napieralskim a Wojciechem Olejniczakiem - pisze Piotr Gursztyn, publicysta DZIENNIKA.

Przyjdzie trzeci i pogoni tych dwóch, co psują SLD - to zdanie, które coraz częściej słychać wśród obserwatorów sporu o kierownictwo w Sojuszu. Sporu między Grzegorzem Napieralskim a Wojciechem Olejniczakiem. Według obserwatorów - a do tej grupy zaliczyłbym posłów i działaczy SLD, oraz dziennikarzy i publicystów - lekarstwem na kryzys dwuwładzy może być tylko pojawienie się kogoś trzeciego. Kogoś, kto niczym gajowy ze znanego dowcipu przegoni z lasu i Niemców i partyzantów. Kandydatem na gajowego ma być Jerzy Szmajdziński. I to jemu się wróży, że wkrótce przegoni Napieralskiego i Olejniczaka oraz przywróci jedność, sprawność i siłę.

To teza dość efektowna, więc tym chętniej jest powtarzana. Problem z nią jest jednak taki, że wejście Szmajdzińskiego do gry prędzej stworzy nowe problemy, niż usunie stare. Szmajdziński, zwany w partii i w Sejmie "Szmają", nie będzie gajowym. On nawet tego chce, jest do tego też namawiany - szczególnie przez posłów Sojuszu ze starszej generacji. Brakuje mu jednak siły i wytrwałości. Napieralski i Olejniczak mają swoich oddanych zwolenników, są też bardzo ambitni i energiczni. A Szmajdzińskiemu może w pewnym momencie odechcieć użerać się z "bezczelnymi młodziakami". Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia "Szmaja" ogłasza przejęcie władzy i przy pomocy jakichś zabiegów statutowych to formalizuje. I co się dzieje dalej? Napieralski i Olejniczak cicho łkając wycofują się i składają mu hołd lenny? Absolutnie nie. Obaj utrzymują swoje pozycje i od razu przechodzą do kontrataku. Wojna zacznie toczyć się między nie dwoma, ale już trzema przeciwnikami. Zamiast dwuwładzy w SLD będzie trójwładza.

Tak naprawdę - co zabrzmi okrutnie - jedynym rozwiązaniem dla SLD jest polityczne "morderstwo". Albo Napieralski Olejniczaka, albo odwrotnie. Chyba nie ma już miejsce na kompromis, bo jego istotą jest zawsze odrobina zaufania. A tego między dwoma młodymi liderami Sojuszu raczej już nie ma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj