Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaremba: Rozwiążmy polskie państwo

23 stycznia 2009, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Komisja będzie miała za zadanie odpowiedzieć na pytanie, które zadał ojciec zamordowanego. Co dzieje się z polskim państwem, że instytucje powołane do czuwania nad naszym bezpieczeństwem, zakładają ręce i z nieudolności, a może ze złymi intencjami, odmawiają działania? - pisze Piotr Zaremba, publicysta DZIENNIKA.

Czy sejmowa komisja śledcza jest dostatecznie kompetentna, aby szukać zabójców (sprawców samobójstw?) trzech bandytów zamkniętych za zabójstwo Olewnika? Czy przed obliczem posłów przedefilują bandyci o dźwięcznych pseudonimach Żaba, Bokser czy Rudy?A może sami posłowie ruszą do komend policji i prokuratur badać odciski palców i przesłuchiwać świadków? Ośmieszające pomysł powołania takiej komisji rozważania, z takimi właśnie pytaniami, krążą od kilku dni po mediach. W DZIENNIKU sformułował je Jan Rokita, ale wielu innych komentatorów w gazetach, radiach i telewizjach zżyma się i pyta w podobnym stylu.

Przecież wcale nie o to chodzi, aby posłowie udawali detektywów. Ani tego nie potrafią, ani nie są do tego powołani. Taka komisja nie będzie miała za zadanie rozbicie kolejnego gangu czy wytropienie kolejnego zawodowego mordercy. Będzie miała za zadanie, odpowiedzieć sobie na pytanie, które zadał na samym początku ojciec zamordowanego, pan Olewnik. Co dzieje się z polskim państwem, że prokuratury, że policja, że rozmaite instytucje powołane do czuwania nad naszym bezpieczeństwem, zakładają ręce i z nieudolności, a może ze złymi intencjami, odmawiają działania?

Przesłuchiwanymi powinni być nie gangsterzy a kolejni ministrowie: spraw wewnętrznych i sprawiedliwości, oraz ich podwładni. Że sprawa jest lokalna? Ale stanowi znakomitą ilustrację szerszego mechanizmu. W USA senacka komisja śledcza, nazwana od nazwiska przewodniczącego komisją Kefauvera, potrafiła w latach 50. XX wieku jeździć od stanu do stanu, aby przyglądać się zjawisku zorganizowanej przestępczości w terenie, jej związkom z politykami czy wymiarem sprawiedliwości. Polskim posłom też by korona z głowy nie spadła.

Z jednym się zgadzam ze sceptykami. Polscy posłowie interesują się przede wszystkim wlasnymi sondażami i pognębieniem politycznych przeciwników. Nie wiadomo, czy wykrzeszą z siebie dość pasji, aby zrobić w tej komisji coś sensownego. Czy nie pogrążą się w międzypartyjnej bijatyce. Ale jeśli konsekwentnie ulegniemy filozofii "nic się nie da zrobić". To lepiej rozwiążmy polskie państwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj