Dziennik Gazeta Prawana logo

Test dla amerykańskiej wizji świata

29 stycznia 2009, 23:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie osiemset miliardów, ale nawet dwa biliony dolarów, będzie kosztowała naprawa amerykańskiego systemu finansowego. Zadeklarowana dotychczas pomoc, w tym program inwestycji w czyste technologie i sieci energetyczne, nie uratuje gospodarki USA przed spadkiem - pisze w komentarzu Andrzej Talaga.

Gdyby ziściły się prognozy ekonomistów, Obama stanie się symbolem nie tyle odnowy, co największej w historii interwencji rządu w wolny rynek.

Trzeba je będzie pożyczyć sprzedając obligacje albo wyciągnąć rękę do Fed - banku centralnego USA. Najwyraźniej gospodarka amerykańska nie wytwarza już mechanizmów chronnych. Stanęła na równi pochyłej, a worki z dolarami mają zahamować zjazd po niej. Zła to wiadomość. Gdyby nawet dwa biliony powstrzymały tendencje spadkowe w Stanach Zjednoczonych, a tym samym poprawiły kondycję rynków światowych, wydźwięk propagandowy pomocy rządowej na taką skalę będzie fatalny. Pokaże ona, że promowana, tak przez Republikanów, jak i Demokratów, amerykańska wizja świata jest niewiele warta.

Najpierw George Bush udowodnił w Iraku i Guantanamo, gdzie Amerykanie mają prawa człowieka, jeśli zostało zagrożone ich bezpieczeństwo. Teraz Jeśli trzeba - a wielu uważa, że wcale nie ma takiej konieczności - łamie jego zasady w skali niewyobrażalnej dla innych państw. Pompuje publiczne pieniądze w banki i giełdę, byle Amerykanom żyło się równie dobrze, jak obecnie, a kraj dalej zarabiał, a nie pogrążał się w recesji.

Każdy ratuje się, jak umie. Nie sposób mieć o to pretensje, ale trudno teraz będzie przekonać Chiny, Rosję, Brazylię czy Arabię Saudyjską, by wymienić tylko bogatsze kraje kwestionujące prymat USA, do podążania ścieżką demokracji i liberalizmu. Złośliwi mogliby powiedzieć, że arbitralnie wtrącającego się do gospodarki. Na szczęście nie jest to prawdą. Słabną jednak powody, by nadal wierzyć w efektywność amerykańskiego, czy szerzej zachodniego, modelu rozwoju. Rzucając dwa biliony na rynek, . To także trzeba będzie wpisać do bilansu jego prezydentury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj