Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas na urlop, premierze

12 lutego 2009, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Durczok w DZIENNIKU
Kamil Durczok w DZIENNIKU/Inne
Rząd, który był od wielu miesięcy na prostej, wciąż się rozpędzał i nadawał dobre tempo, teraz się pogubił. Premier wjechał na odcinek pełen zakrętów i wiraży, i duch gry zespołowej, który udzielał się Radzie Ministrów, jest w tej chwili słabszy niż kiedykolwiek - pisze Kamil Durczok.

Ostatnie wydarzenia pokazują, że którą Donald Tusk z tak głębokim przekonaniem wprowadzał do ministerialnych gabinetów. Kluczowym momentem, w którym wiara w to, że premier stoi murem za swoimi, została mocno nadszarpnięta, było odwołanie ministra Ćwiąkalskiego. Rzeczywiście, za dużo było niespecjalnie trafionych, niefortunnych wypowiedzi byłego ministra, ale jednak to nie był powód do dymisji.

Ministrowie Tuska mają teraz pełne przekonanie, że ich praca to nic innego jak . Chodzenie po polu minowym. - to przecież pierwszy krąg politycznej walki. Dotąd byli przekonani, że zawsze mogą liczyć na to, że premier się za nimi w trudnych chwilach ujmie. Teraz bardziej się obawiają, że premier będzie miał na względzie przede wszystkim notowania swojego ugrupowania, a także swoje szanse w . Najwyraźniej to właśnie uznał za cel nadrzędny i będzie się pozbywał ministrów, jeśli bedzie to konieczne dla jego osiągnięcia. Od momentu dymisji Ćwiąkalskiego ministrowie Tuska już to sobie uświadomili. I własnie wtedy duch drużynowej walki, wspólnego wysiłku został mocno nadszarpnięty.

- i spróbować się zastanowić o co i z kim chce walczyć. Musi ustalić, jaki jest drugi etap. Ten pierwszy chyba się trochę wyczerpuje. Jest zmęczony dzialaniem według takiej formuły, że należy robić wiele rzeczy inaczej albo zupełnie odwrotnie niż PiS. Choćby to, że należy pokazywać, że , lecz po prostu ministrami - służącymi ludziom urzędnikami. Teraz to już nie wystarczy - wyborcy uznali, że to jest normalne. I oczekują czegoś więcej.

>>> Tusk i Kaczyński są bardzo zmęczeni

Dlatego Donald Tusk powinien - pewnie już o tym myśli albo ktoś z otoczenia mu to doradzi - rzeczywiście oderwać się od bieżących spraw. To zrozumiałe - . Codziennie jakieś raporty dziesiątki spotkań, papiery, dokumenty do podpisu. Kiedy zaczyna się tonąć w takiej urzędniczej robocie, to się traci z oczu cele, które się sobie postawiło. Aby wyznaczyć te cele na nowo, trzeba się po prostu na chwilę z takiego młyna wyrwać.

Być może premier powinien pozwolić sobie na kilka dni urlopu i zastanowić się, o co będzie walczył w następnym etapie. Nie wiem, czy to jest plan na kwartał, pół roku czy rok. Natomiast musi zastanowić się, A wtedy wymiana części ministrów albo rekonstrukcja gabinetu może stać się elementem jakiegoś większego planu. Czy tak będzie? Najpierw to premier sam musi odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj