Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja w coraz większych tarapatach

31 marca 2009, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kryzys usuwa spod nóg Kremla grunt, na którym jest oparta jego władza - zauważa Andrzej Talaga, szef działu świat. Jak ocenia, gdyby ów fundament runął, nie nastanie wyczekiwana przez nas demokracja, ale chaos i bezpardonowa walka o władzę. "Na Wschodzie prawdziwy kryzys dopiero się zaczyna" - podkreśla.

, pokój społeczny w tym kraju zasadza się bowiem na niepisanej umowie - naród popiera władzę w zamian za względny dobrobyt. Kreml nie jest już w stanie wywiązać się ze swojej części układu, społeczeństwo może więc uznać, że i jego nie obowiązują dawne ustalenia.

Niełatwo opisać ustrój i podstawy dzisiejszego państwa rosyjskiego. Kilka wyznaczników jest jednak oczywistych. Na pierwszym miejscu plasuje się wysoki dochód ze sprzedaży surowców, głównie ropy i gazu, z którego finansowano wzrost poziomu życia. W dalszej kolejności idą: retoryka imperialna, idealizowanie drugiej wojny światowej, prawosławie, nacjonalizm i kult jednostki (Putina).

, choćby Putin i Miedwiediew codziennie padali na twarz w cerkwi i grozili światu represjami, kiedy Matka Ruś poczuje się ugodzona przez kogoś w swojej dumie.

PKB państwa, które rozwijało się w tempie 8-10 procent rocznie, spadnie w tym roku - zdaniem Banku - do poziomu minus 4,7 procent. Kiedy dodamy do tego zmniejszenie produkcji, kryzys eksportu oraz kurczenie się rezerw walutowych, które mogą wyczerpać się już w 2010 roku, mamy obraz państwa w rozkładzie. Niewiele lepsze parametry odnotowują wprawdzie także kraje zachodnie - w Niemczech eksport spadł o 25 pocent - ale w przeciwieństwie do niej, są to organizmy stabilne społecznie, o zróżnicowanej gospodarce. Wychodzą w tym miejscu fundamentalne błędy popełnione przez ekipę Putina. Zamiast inwestować nadwyżki ze sprzedaży surowców w dywersyfikację gospodarki i rozwój nowoczesnych gałęzi przemysłu, pozwoliła transferować je za granicę na bezpieczne konta. Więcej, sama z werwą uczestniczyła w tym procederze.

Niestety, struktury opozycyjne są zbyt słabe, by zastąpić układ putinowsko-miedwiediewowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj