Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PO: chciałem rwać sobie włosy z głowy

6 kwietnia 2009, 20:09
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Gowin Religa chciał pomagać ludziom
Gowin Religa chciał pomagać ludziom/Inne
"Część zarzutów ze strony rządu wobec prezydenta w sprawie szczytu NATO była wręcz szkodliwa. Sugerowanie przez Zbigniewa Chlebowskiego, że Lech Kaczyński był pijany to uderzanie w państwo. Niepotrzebnie został nagłośniony tak spór między rządem a prezydentem. Momentami rwałem sobie włosy z głowy" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM członek władz PO Jarosław Gowin.

Jarosław Gowin: Uważam ten pomysł za nieprzemyślany. Prezydent Kaczyński okazał się słabym negocjatorem, ale to nie jest powód do stawiania go przed Trybunałem Stanu. Zbigniew Chlebowski się zagalopował.

Nie mam na temat żadnej wiedzy, a nawet gdybym miał, nie poważyłbym się nigdy nic takiego zasugerować publicznie. Oprócz racji poszczególnych partii jest jeszcze racja państwa, a to wymaga wzajemnego szacunku ze strony głównych sił politycznych.

(długie milczenie) Intencje na pewno były szlachetne, ale skutki oceniam negatywnie.

Przyznaje, że część zarzutów z naszej strony wobec prezydenta wydaje mi się nie tylko nie trafna, ale wręcz szkodliwa. Nie zmienia to faktu, że duża większa odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na szeroko rozumianym ośrodku prezydenckim. Zgadzam się, że podczas szczytu NATO ujawniła się słabość polskiej polityki zagranicznej. Ta słabość wynika z braku współpracy między ośrodkiem prezydenckim a rządem. I ja większą odpowiedzialnością za ten stan rzeczy obarczam prezydenta, który sam powiedział, że nie zamierza respektować żadnych instrukcji rządowych.

Trudno, żeby premier był zadowolony, że w sprawach międzynarodowych Polska mówi dwoma głosami i to w dodatku wzajemnie się wykluczającymi. Kandydatura Sikorskiego już od paru miesięcy nie była poważnie rozważana. Była natomiast szansa na zdobycie innych korzyści. Chodzi o stanowiska dla przedstawicieli Polski w strukturach NATO, a przede wszystkim o ukierunkowanie NATO na kwestie ważne z punktu widzenia naszej części Europy. Widać, że Turcy swoją stanowczą postawą uzyskali bardzo dużo, a my na całym szczycie wyszliśmy jak Zabłocki na mydle.

Prezydentowi towarzyszyli dwaj ministrowie, z których porad mógł skorzystać w każdej chwili. I to oni w jasny sposób przedstawili mu stanowisko negocjacyjne rządu. Niestety prezydent zignorował te informacje.

Ma pani rację. Tak głośne upublicznienie różnicy zdań między prezydentem a rządem jest szkodliwe. Tak samo szkodliwe jest ujawnianie treści poufnych dokumentów. Zgadzam się też, że mamy prawo oczekiwać, żeby premier z prezydentem po prostu współpracowali ze sobą.

Rozumowanie pana prezydenta zdradza skłonność do myślenia spiskowego. To właśnie ta skłonność jest jedną z przyczyn złej współpracy między prezydentem rządem. Ponadto myślę, że przykłada pani zbyt dużą wagę do rozmów. Pan prezydent został wyposażony w szczegółowe materiały przez rząd. Ale mam wrażenie, że nasza rozmowa zbacza na tory drugorzędne.

Pani chce, żebym ja się odpowiedział po któreś ze stron tego sporu, a ja chcę powiedzieć, że jest jeszcze trzecia strona: Polska i ja jestem po tej stronie. Chciałbym się wyrwać z tej jałowej dyskusji o odpowiedzialności personalnej i wskazać na głębokie przyczyny obecnego stanu rzeczy, czyli wadliwe zapisy konstytucyjne.

Od tego są instrukcje.

Prezydent najpierw twierdził, że w ogóle ich nie dostał. Ale mówiąc szczerze, mnie nie interesują przyczyny braku komunikacji w tej sytuacji ani szukanie za wszelką cenę winnego za pomocą publicznych dyskusji. Interesuje mnie źródło tych problemów, a ono leży w konstytucji.

Miałem momentami ochotę rwać włosy z głowy, ale takie wrażenia estetyczne trzeba w polityce usunąć na bok i myśleć, jak unikać takich sytuacji.

Nie zgadzam się. Przez wiele miesięcy trwały zakulisowe konsultacje. Jeszcze żaden Polak nie był tak blisko jak Radek Sikorski objęcia tak wysokiego stanowiska w strukturach zachodnich. To sukces samego Sikorskiego, ale też świadectwo wzmocnienia pozycji Polski za tego rządu. Co zatem mielibyśmy chcieć zakrywać? Sukces?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj