Jednak za bardzo go szanuję i lubię, żeby teraz oceniać go surowo.
Źle się stało. Fakt, przedstawiał swoje racje w telewizji, w rozmowach, i mówił, o co mu chodzi. Nie chciał startować w wyborach. Chciał na to miejsce kogoś innego. Musi teraz mieć świadomość, że taka decyzja niesie ze sobą ryzyko. Jakie będą jego dalsze losy? Szkoda. Mimo wszystko myślę, że nadal będziemy współpracować.
Andrzej Lepper pisze Mojzesowiczowi najróżniejsze scenariusze na przyszłość. W trakcie kampanii to jednak niedźwiedzia przysługa. W tej chwili trwa potężna walka przedwyborcza. Trzeba rozumieć ludzkie emocje, żal, gorycz, chodził napięty. Nikt nie jest idealny.
. Oczywiście taka sytuacja, gdy ktoś odchodzi, jest smakowitym kąskiem dla naszych przeciwników. Ale to ich zbójeckie prawo.
Mam w sobie dużo otwartości i zrozumienia dla tych, którzy odeszli z PiS. Nie jestem w stanie jednak ocenić ich intencji. Nie wiemy, czy dla Wojtka to był powód, czy pretekst. To zostawiam jego sumieniu. Nie mogę też udawać, że nic się nie stało.