Dziennik Gazeta Prawana logo

Lis: Premierze, świętujmy rocznicę w Gdańsku

7 maja 2009, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Apeluję do Donalda Tuska o odwagę. O to, by nie ulegał wszystkim, którzy chcą coś wymusić siłą. Źle się stanie, gdy uroczystości rocznicowe odbędą się w innym miejscu niż Gdańsk. Uroczystość musi tam się odbyć, bo to miasto jest symbolem walki o wolność. Proszę w związku z tym, by jednak zmienił swoją decyzję - wzywa premiera Bogdan Lis, znany działacz opozycji w czasach PRL

Polska jest państwem prawa. Prawo obowiązuje wszystkich obywateli - związkowców, którzy chcą protestować, tak samo jak przedstawicieli rządu i premiera Donalda Tuska. Obowiązkiem premiera jest nieuciekanie przed kimś, kto nie chce przestrzegać obowiązującego prawa. Oddanie pola jest prostą drogą do coraz większego nadużywania prawa.

Nie rozumiem ani strachu premiera, ani strachu prezydenta Gdańska, który nie wie co zrobić w tej sytuacji. Związkowcy mają prawo do manifestacji, ale prezydent miasta może odmówić im zgody na demonstrację na placu przed stocznią ze względu na to, że zostały tam zaplanowane już wcześniej inne uroczystości. Prezydent miasta może wydać im zgodę na demonstrację gdzie indziej, bo miejsc na to jest dużo w Gdańsku. J

Nie potrafię sobie wyobrazić, by gdzie indziej zrezygnowano np. z organizacji szczytu G8 ze strachu przed wystąpieniami alterglobalistów. W tej sytuacji można mieć podejrzenia, że zapowiadany protest związkowców jest tylko pretekstem do wycofania się rządu z uroczystości. Wiele osób w Gdańsku mówi, że uroczystości mogą być źle zorganizowane. Rzeczywiście przygotowania podjęto późno. Sam organizowałem 25-tą rocznicę porozumień sierpniowych, więc wiem ile wymaga to pracy. Przygotowania zaczęliśmy na dwa lata przed rocznicą. Nie chciałbym, żeby okazało się, że premier szuka tylko pretekstu.

Rezygnacja będzie przegraną Donalda Tuska. Do niego przylgnie odium podjęcia złej decyzji. Długo będzie oskarżony o tchórzostwo, o to, że nie jest prawdziwym przywódcą. Ale największym przegranym będzie Polska i Polacy. Wszystkie starania, by okazać światu polską rolę w obaleniu komunizmu idą na marne. Świat nas nie zrozumie. Zaś stoczniowcy jeśli chcą uzyskać sympatię dla swoich postulatów nie powinni zachowywać tak egoistycznie. Przecież nikt w Polsce, poza ich własnym środowiskiem, nie zaakceptuje ich metod i sposobu działania. N Aby to nie upadek muru berlińskiego był symbolem końca komunizmu.

Jeszcze raz apeluję o zmianę decyzji i przywrócenie uroczystościom i Gdańskowi należnej im rangi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj