Dziennik Gazeta Prawana logo

Esbeków wciąż może dosięgnąć sprawiedliwość

3 czerwca 2009, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Popieram wysiłki IPN, aby pociągnąć do odpowiedzialności tych byłych esbeków, których winę da się jeszcze udowodnić - ocenia Jerzy Jachowicz, publicysta DZIENNIKA, komentując zarzuty, jakie IPN postawił byłym funkcjonariuszom SB, którzy w 1981 r. chcieli otruć Annę Walentynowicz. "Mam satysfakcję, że zostaną napiętnowani" - dodaje.

Ilu jeszcze takich esbeków, jak ci którzy chcieli otruć Annę Walentynowicz, ukrywa się w rożnych miejscach licząc na to, że o ich zbrodniczych czynach i planach? Nikt się nie dowie. Sądzę, że jest ich jeszcze wielu i pewnie nigdy nie staną przed obliczem sprawiedliwości. Zasługa w tym kierownictwa MSW z czasów PRL, m.in. Czesława Kiszczaka, które zadbało o to, aby zniszczyć ślady tych zbrodni. Z jednej strony więc

Z drugiej strony trzeba zauważyć, że te wysiłki śledczych prokuratorów IPN wobec ogromu zniszczeń jakie zostały poczynione w archiwach SB, mogą pójść na marne. Bo ta próba rozliczeń jest spóźniona o dwadzieścia lat. W najbliższych czerwcowych dniach, kiedy obchodzić będziemy radośnie rocznicę zwycięstwa nad sowieckim totalitaryzmem trzeba pamiętać o pełnych goryczy porażkach i potknięciach. Do jednego z tych najważniejszych potknięć zaliczyłbym puszczenie w niepamięć pełnego dorobku Służby Bezpieczeństwa. Organa ścigania i wymiar sprawiedliwości skupiły się jedynie na kilku najgłośniejszych przestępstwach resortu spraw wewnętrznych. Zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki, śmiertelnym pobiciu Grzegorza Przemyka, sprawie skrytobójstwa Stanisława Pyjasa czy krwawej pacyfikacji strajku w kopalni „Wujek”. Jak wiemy procesy te ciągnęły się w nieskończoność. Niektóre nawet lat kilkanaście, obrazując nieudolność prokuratory i sądów w rozwikłaniu i osądzeniu oczywistych dla społeczeństwa zbrodni.

. Tak właściwie jest do dziś. Nie mamy więc żadnej pewności, że i akt oskarżenia przeciwko byłym funkcjonariuszom SB zamieszanym w sprawę zamachu na życie Anny Walentynowicz, ikony sierpniowego strajku na Wybrzeżu z 1980 r., dostarczy sądowi podstawy do ich ukarania.

którzy jedynie wykonywali rzetelnie swoją służbę państwu. Że przynajmniej spotka ich społeczny ostracyzm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj