Dziennik Gazeta Prawana logo

"Następca prymasa Glempa już wybrany"

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
"Mediolański dziennik <Il Giornale> twierdzi, że Benedykt XVI wybrał na następcę kardynała Józefa Glempa na urzędzie metropolity warszawskiego ordynariusza Płocka biskupa Stanisława Wielgusa. Nominacja dla niego oznaczałaby brak silnego przywódcy w polskim Kościele" - pisze Tomasz P. Terlikowski w DZIENNIKU.

W artykule na temat najbliższych zmian personalnych w Kurii Rzymskiej watykanista gazety Andrea Tornielli pisze, że decyzja w sprawie metropolity warszawskiego już zapadła, a wybór był „dość mozolny. Papież miał odrzucić pierwsze trzy kandydatury przedstawione mu przez episkopat Polski.

Watykanista włoskiego dziennika „Il Giornale Andrea Tornielli twierdzi na łamach tej gazety, że papież Benedykt XVI wybrał już następcę kardynała Józefa Glempa na urzędzie metropolity warszawskiego. Ma nim być ordynariusz Płocka biskup Stanisław Wielgus. Potwierdzenie tej informacji oznaczałoby, że papież chce, by polski Kościół, przywiązany do tradycyjnej pobożności, był zdecentralizowany i mocniej niż do tej pory skupiony na problemach wewnętrznych.

Biskup Stanisław Wielgus nie należy do hierarchów pierwszej linii. Nie jest stale obecny w mediach, nie ma też felietonu w gazetach. Nieczęsto też i z wyraźną niechęcią odnosi się do bieżących wydarzeń politycznych i społecznych. Wyjątkiem jest kwestia lustracji, w której zajmuje jednoznaczne stanowisko przeciwne rozliczeniu przeszłości. Wszystko to sprawia, że jego wybór może być traktowany jako zaskakujący. Jednak jego przeszłość, a także obecne wypowiedzi pokazują jasno, że pod jego kierownictwem warszawski Kościół będzie prowadzony pewną, dość tradycyjną ręką w kierunku wyznaczonym przez Benedykta XVI. Kierunek ten to postępująca dywersyfikacja odpowiedzialności w Kościele, dowartościowanie ludzi świeckich oraz przywiązanie do tradycyjnej pobożności.

Biskup Wielgus jeśli informacja o tym, że zastąpi kardynała Józefa Glempa na stanowisku metropolity warszawskiego się potwierdzi - choć bliska mu jest tradycja kard. Stefana Wyszyńskiego, nie będzie już prowadził Kościoła w jego stylu. Nadzieje na wyrazistego lidera polskiego katolicyzmu trzeba odłożyć do lamusa. I wcale nie chodzi tu o jakieś osobiste braki potencjalnego metropolity, a o wyraźne sygnały, jakie daje polskiemu Kościołowi Benedykt XVI. To on bowiem odbierając (motywując to, zresztą zupełnie słusznie, względami historycznymi) metropolicie warszawskiemu tytuł prymasowski - jasno pokazał, że choć metropolita warszawski jest jednym z najważniejszych hierarchów w Polsce - to jednak nie powinien być traktowany jako „pierwszy wśród równych. Wybór biskupa Wielgusa pokazuje, że papież pragnie, by biskup Warszawy mniej skupiał się na polityce (nawet tej kościelnej) i mediach, a bardziej na uporządkowaniu życia kościelnego w podległej mu diecezji.

A do takiej pracy biskup Wielgus nadaje się jak mało kto. Pokazują to lata pracy w Płocku. Tam uniwersytecki profesor (a także wieloletni rektor KUL), jasno pokazał, że lata spędzone na początku kapłańskiej drogi na wikariatach w Zamościu, Lublinie i Hrubieszowie nie poszły na marne. Jedną z pierwszych jego decyzji było wprowadzenie w parafiach wykładów z Katechizmu Kościoła Katolickiego. Dzięki nim ludzie, którzy pozostali w swojej wiedzy religijnej na poziomie pierwszokomunijnych dzieci, mogą uzupełniać braki.

Wiele wskazuje na to, że podobny styl duszpasterstwa przeniesiony zostanie także do Warszawy. Priorytetem dla biskupa Wielgusa będą zatem raczej diecezja i parafie niż obecność w mediach czy spotkania z politykami. Błędem byłoby jednak przekonanie, że biskup Wielgus będzie hierarchą nijakim. Jego poglądy są określone, a w ich obronie nie waha się używać ostrych słów. Pod koniec września, polemizując ze zwolennikami lustracji w Kościele, bp Wielgus określił zajmujących się tą kwestią badaczy "tzw. historykami i podkreślił, że w kościelnej lustracji "wyżywają się takie osoby, których żywiołem jest walka.

W równie ostrych słowach ordynariusz płocki ocenia współczesną cywilizację. "W naszych czasach i na naszych oczach rodzi się nowy totalitaryzm - totalitaryzm bezideowości, którego wyznawcy narzucają swój ateizm narodom Europy. Czynią to przy pomocy przeciwnego Bożym przykazaniom prawa i posłusznych mediów. Chcą zbudować wolność, dążą do zniewolenia ludzi grzechem" - mówił 2 maja na Jasnej Górze. Ten bliski radiomaryjnemu język nie powinien zwodzić. Ordynariuszowi płockiemu zdarza się być krytycznym wobec ojca Rydzyka, a jego działania jednoznacznie pokazują, że jest on hierarchą otwartym i docenia ludzi świeckich. Przemawiając do stałych nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii jasno wskazywał, że to ludzie świeccy mogą i powinni docierać z Ewangelią tam, gdzie nie mogą lub nie potrafią dotrzeć księża. A księżom zawsze przypomina, że nie powinni być oni społecznikami czy politykami, a ojcami!

Wszystko to razem jasno pokazuje, że rewolucji nie będzie. Polski Kościół pozostanie tradycyjny w dziedzinie pobożności i nadal pozbawiony będzie wyraźnego przywódcy. Tak jak nie jest nim kardynał Stanisław Dziwisz, tak nie będzie nim biskup Wielgus. To jednak, co na razie jest słabością, z którą polski Kościół nie bardzo umie sobie poradzić, może w perspektywie przekształcić się w siłę. Wielu lokalnych wyrazistych i dobrze znających swoich wiernych biskupów diecezjalnych to skarb o wiele większy niż jeden lider, nawet na miarę Prymasa Tysiąclecia. I to choćby dlatego, że z Warszawy słabo widać Koszalin czy Płock, a w Zamościu problemy metropolii warszawskiej mogą wydawać się wydumane.

Dziś polski Kościół błyskawicznie się różnicuje. I dlatego potrzebuje różnych liderów. Jednym z nich, ale już nie jedynym, będzie nowy metropolita warszawski.


Tomasz P. Terlikowski, doktor filozofii, publicysta, tłumacz. Dziennikarz Polskapresse, stały współpracownik Radia Plus. Przygotowuje do druku książkę „Moralny totalitaryzm. Bioetyczne dylematy współczesności.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj